
Program „Bezpieczny Kredyt 2%”
Program „Bezpieczny Kredyt 2%” działa już od 3 lipca i ma umożliwić Polakom który nie posiadają własnego domu lub mieszkania i nie ukończyli 45 lat zakup własnego „M” na korzystnych warunkach.
Miliony Polaków mogą spełniać warunki „Bezpiecznego Kredytu 2%”
Rządowy program „Bezpieczny Kredyt 2%” ma już działać od 3 lipca i umożliwić Polakom który nie posiadają własnego domu lub mieszkania i nie ukończyli 45 lat zakup własnego „M” na korzystnych warunkach. Jak twierdzi Bartosz Turek, główny analityk HREIT – „Gra jest warta świeczki, bo kredyt ten ma być znacznie tańszy niż standardowa hipoteka. Oprocentowanie takiego długu będzie jednak najpewniej wyższe niż widniejące w nazwie 2%. Nawet jednak jeśli będzie to trochę ponad 3%, to i tak ma być taniej niż to co dziś oferują banki (prawie 9% w skali roku). Preferencyjny kredyt powinien też kosztować mniej niż najem „
Z analizy opracowanej przez Bartosza Turka wynika – „jeśli chcemy kupić pierwsze mieszkanie i mając 10% wkładu własnego chcemy zadłużyć się na pół miliona złotych. Gdybyśmy zaciągnęli 30-letni kredyt z oprocentowaniem na poziomie 8,2%, to nasza rata w ramach standardowej oferty bankowej wynosiłaby ponad 3,7 tys. złotych miesięcznie (rata równa). Gdyby do końca spłaty kredytu warunki się nie zmieniły, to łącznie oddalibyśmy do banku aż 846 tysięcy złotych samych odsetek”.
Natomiast przy „Bezpiecznym Kredycie 2%, zakładając powyższe warunki szacowana pierwsza rata wyniesie około 2,7 tysiąca złotych (uwzględniając dopłatę do raty na poziomie około 5,1%).
„Potem dopłaty ustają, ale na normalnych warunkach podejmujemy spłatę kredytu o 1/3 niższego, stąd gdyby oprocentowanie za 10 lat wciąż było tak wysokie jak dziś, to 121 rata kredytu wyniosłaby około 2,8 tys. złotych (rata równa). Podkreślmy to, że zakładamy w tej symulacji, że za 10 lat kredyty będą równie drogie jak dziś. Reasumując, w naszym przykładzie rata standardowej „hipoteki” jest o około 1/3 wyższa niż ta w ramach „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Suma budżetowych dopłat wyniosłaby natomiast 212 tysięcy złotych” – dodaje Bartosz Turek w opracowaniu.
Na rządowy program szykują się banki, pośrednicy finansowi, deweloperzy oraz oczywiście potencjalni kupujący swoje pierwsze lokum. Związek Banków Polskich podchodzi do tego sceptycznie, sugerując, że sukcesem będzie udzielenie tylko kilku tysięcy takich kredytów w bieżącym roku. Resort, który nad programem pracował, wykazuje większy optymizm. Według Ocen Skutków Regulacji – dokumentu dołączonego do projektu ustawy wprowadzającej program „Bezpieczny Kredyt 2%” – w 2023 roku udzielonych może być 10 tysięcy preferencyjnych kredytów.
Kim są potencjalne osoby zainteresowane „Bezpiecznym Kredytem 2%”
Z analizy Bartosza Turka wynika – są to osoby zainteresowane „Bezpiecznym Kredytem 2%” to głównie dorośli, którzy mieszkają z rodzicami. W wieku 25-34 lat jest w Polsce 2,5 mln takich osób, z czego 2 mln ma pracę. Program obejmuje także osoby do 44 roku życia, więc w grupie wiekowej 25-44 lat mamy ponad 3,5 mln osób mieszkających z rodzicami, z czego prawie 3 mln pracuje. Dodatkowo, w Polsce wynajmowanych jest około 1,3 mln mieszkań, a jeśli założymy, że przeciętnie po kilka osób dzieli jeden wynajmowany lokal, to jest to około 2 mln potencjalnie zainteresowanych zmianą najmu na własność.
Nie wszyscy spełniają jednak warunki preferencyjnego kredytu. Około połowa osób w tych grupach ma mniej niż 45 lat, ale część z nich ma zdolność kredytową. W sumie jest około 3 mln dorosłych mieszkających z rodzicami i milion najemców, którzy mogą być zainteresowani tym kredytem.
Warto zauważyć, że nie wszyscy z tej liczby będą mogli podjąć decyzję o wyprowadzce na swoje za pomocą preferencyjnego kredytu, ale z pewnością chętnych na tańszy kredyt nie zabraknie.
